Powrót na główną stronę     Skocz do archiwum

Kapitan Różański: samo wpadnięcie w tryby machiny - wystarczy!    23.02.2001


Laureat nagród Rejs Roku oraz CONRADA - kpt. Jerzy Różański przeslał kilka swych uwag dotyczacych powinności Związku. Obiecał rozszerzenie tematu. Czekamy. Jerzy Kuliński
PS - z tekstu wynika, że wpadłem między tryby piekielnej machiny.


Dyskusja przedsejmikowa, jak ja to widzę - idzie w złą stronę. Dyskutuje się nad kształtem "zawiadczenia o rejestracji" zamiast o tym do czego ten Związek być powinien. Jakiekolwiek przejmowanie od administracji państwowej jakichkolwiek funkcji administracyjnych nie służy ani żeglarzom ani szeroko rozumianemu bezpieczeństwu żeglugi. No chyba, że zastosujemy moje stare hasło, że jedynie całkowity zakaz pływania gwarantuje 100% bezpieczeństwo. Pamiętajmy, że administracja i to obojętne czy pańswowa czy PZŻ-towska zawsze będzie dążyć do zwiększania restrykcji. Jest to naturalny proces z którego trzeba tylko zdawać sobie sprawę. Ośmielam się też twierdzić, że nie zależy to od osoby, samo wpadnięcie w tryby urzedniczej machiny wystarcza. Dlatego proponuję i namawiam gorąco do stworzenia Związku który zajmował by się GŁÓWNIE obroną żeglarskich interesów. Pozdrawiam serdecznie, Jurek Różański



Napisz do autora informacji w serwisie


Hosting, serwery, konta www