Recenzja: CD-ROM “ŻEGLARSTWO”

Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe oraz Mediascape opracowało polską wersję francuskiego programu nauki żeglarstwa (Editions du Seuil 1996). Tłumaczania objaśnień i komentarza dokonał Krzysztof Zawalski – kierownik Zakładu Żeglarstwa AWF w Gdańsku, merytoryczne opinie są dziełem znanych kapitanów jachtowych Zbigniewa Piwakowskiego i Adama Woźniaka (pracownik naukowy AWF).

Program znajduję opracowaniem encyklopedycznym mniej więcej na poziomie wiedzy wymaganej od sternika jachtowego – zamierzającego żeglować po wodach przybrzeżnych. Szczególnie przydatnymi wydają mi się dość przejrzyście opracowane animacje zjawisk, manewrów i sytuacji wymagających przedstawienia ich w ruchu. Robiącą wrażenie jest animacja skali Beauforta, w której narastający wiatr podnosi fale a efekty dźwiękowe dobrze oddają powagę sytuacji. Podobają mi się lekcje sterowania na latarnię morską, ćwiczenia efektywnego sterowania w stosunku do różnych kierunków wiatru. Porównanie do znanego mi dobrze motorowodnego programu angielskiego Hands-on Powerboating (Chapman Piloting) – wychodzi na korzyść programu francuskiego.

Program nadal jest francuski i widać to na każdym kroku. Szczególnie rażą komunikaty meteorologiczne - demonstrowane na przykładach atlantyckich rejonów. Adaptowanie tego rozdziału do prognoz bałtyckich uważam za celowe. Tłumacz w kilku miejscach grzeszy niekonsekwencją. Ten sam przyrząd raz nosi nazwę prędkościomierza, innym razem speedometra, logospeedometra, wreszcie lektor mówi o knoterze. Trudno mi się zgodzić z nazwą gonio skoro po polsku przyzwyczailiśmy się już do radionamiernika (a odzwyczaimy się zupełnie niebawem z zupełnie innego powodu). Francuskość programu to także przyrządy rzadko spotykane na polskich jachtach: liniał CRAS (używamy raczej klasycznych trójkątów nawigacyjnych) i Loran. W rozdziale o środkach bezpieczeństwa demonstruje się flagi “tak” i “nie” - zapominając o flagach “V” (“Mayday”) i “O” (człowiek za burtą). Drobnych usterek redakcyjnych i technicznych znalazłem jeszcze kilka ale w mojej ocenie są drobiazgami. Program uważam za szczególnie przydatny na stacjonarnych kursach i w szkołach żeglarskich. Doskonale nadaje się do wieczornych analiz błędów popełnionych podczas porannych manewrówek oraz repetycji przedegzaminacyjnych. Liczę na kolejne wersje programu – uwzględniające realia żeglarstwa bałtyckiego. Technicznie program nie jest zbyt “żwawy”, powolnie reaguje na bodźce myszki – mimo że “objeżdżałem” go na Pentium II 266 z 64 MB RAM. Problemów instalacyjnych nie doświadczyłem.